OPINIA LEKARSKA
Jak ocenia pan zimowe kąpiele morsów? Pomagają czy szkodzą zdrowiu?
Dr med. Jerzy Lewko, specjalista rehabilitacji medycznej:
Kąpiele morsowe można porównać do nowoczesnej, coraz częściej stosowanej terapii zimnem
(krioterapii)), np. w leczeniu m.in. z zaburzenia funkcji układu odpornościowego.
Ludzie, którzy uprawiają ten sport, najpierw rozgrzewają się intensywnymi ćwiczeniami
i potem zanurzają na kilka minut w lodowatej wodzie. To bardzo silny bodziec termiczny,
w wyniku którego dochodzi do skurczu powierzchownych naczyń krwionośnych. Krew wycofuje
się do naczyń położonych głębiej, poprawiając krążenie w wewnętrznych narządach i tkankach
organizmu. Po wyjściu z wody i ponownej rozgrzewce, już w normalnej temperaturze,
dochodzi do reakcji odwrotnej - silnego ukrwienia skóry (staje się mocno zaczerwieniona),
stawów skokowych, kolanowych, kończyn górnych. W ten sposób poprawia się ich odżywienie i regeneracja.
Zimowe kąpiele działają więc silnie bodźcowo, wzmacniając odporność organizmu na chłód i wirusy.
To prawda, że morsy bardzo rzadko zapadają na przeziębienia, czy grypę. Takiej zaprawy mogą próbować
tylko osoby w młodszym wieku i zdrowe, które nie chorują na serce czy inne choroby układu krążenia.
Starsi tylko wówczas, gdy są w morsowaniu dobrze zaprawieni. Nie może przeciętny człowiek,
ot tak sobie z marszu wskoczyć do lodowatej wody, bo szok termiczny i zapalenie płuc gotowe.
FILM mgr Rafał Olczyk - film z wypowiedzią na temat krioterapii
FILM Lekarz ogólny - film z wypowiedzią na temat zimowych kąpieli
Tarnowski Klub Morsów